• Wpisów: 56
  • Średnio co: 16 dni
  • Ostatni wpis: 1 rok temu, 21:38
  • Licznik odwiedzin: 3 647 / 941 dni
 
haniula51
 
Hej siema z tej strony TzP a to jest kolejny wpis obiecany gdzie stawie dla was jedno z moich opowiadań, i tak, nie miałam czasu napisać to co siedzi mi w głowie więc stawie to co pracowałam kiedyś, ale musiałam przerwać przez naukę. A tytuł wynosi,, Circus Monster" czyli cyrkowy potwór, nowsza i inna historia, nie mylić z poprzednią, bo chyba też to stawiam ale nienpamietam, jest tam tylko takie same imię bohaterów nic więcej a reszta to inna historia.
Macie teraz opis opowiadania

Jeden świat, trzy gatunki. Monstery, Tyrany i ludzie. Żyli wszyscy w pokoju, aż król ludzi najbardziej podły człowiek jaki mógł zaistnieć chce zniszczyć rodzinę Lifortów, gdyż żyje tam dziewczynka która jest odporna na magię i posiada siłę oraz inteligencję po rodzinach. Zabija jej rodzinę, starsza siostra dziecka ukrywa ją w piwnicy, a sama idzie chronić innych. Mała, dziewczynka cierpi, widzi każdą wizję śmierci kto umie i jak. Mdleje. Znajduje ją mężczyzna w wieku dwudziestu lat, wiedziała że pochodzi z królestwa Amorów gdyż zawsze nosili strój ninjy. Niestety zostawia ją dlatego że to nie ma ją zabrać. Mimo wszystko dziecko idzie odszukać zemstę. Czy uda się jej. Dowiedziecie się czytając tą opowieść.

A teraz fragment niedopracowany bo muszę zmienić narrację na trzecioosobowej, a tak będzie wszystko tak samo.

Znacie może uczucie, gdy umiera wasza rodzina, i to przez waszego powodu. Ja właśnie tak czułam. Nienawiść do siebie, że moja rodzina zmarła. Miałam osiem lat, niewiedziałam wiele rzeczy, na przykład dlaczego rodzice nie dali mi imienia, tylko ja mam sobie wybrać, albo dlaczego król chciał zabić moją rodzinę, a nie mnie. Niczego nie rozumiem. Moja jedna z starszych sióstr mnie schowała w piwnicy by nie mogli znaleźć, a sama poszła poświęcić swe życie. Nienawidzę go! Jak można być tak okrutnym człowiekiem, może się bał, że będę chciała mu zabrać tron? Przecież ja mam tylko osiem lat. OSIEM! Dalej nie mogę tego pojąć. Ale wiem jedno, że to ma sprawę z moimi darami i gatunkiem. Myślałam, że jestem tylko odporna na magię a się okazuje, że potrafię widzieć wizję, najczęściej śmierci. Wszyscy myślą, że jestem kimś innym i mieli rację, jest Monsturem i Tyranką, o nietypowym wyglądzie. Inni wyglądali jak normalni ludzie tylko jeszcze z rogami, ale ja nie. Jestem różowo włoso dziewczyną, o brązowych oczach i rogach które są ugięte i ostre w końcówkach. Tyran jest bardzo inteligentny, więc nie potrzebuje mocnych rogów, i ostrych, lecz mają ugiete, a zarazem Monstury to ich przeciwieństwo. Uważali mnie za dziwoląga, dobra nieważne. Podczas gdy zabijali, ja tkwiłam w piwnicy i widziałam wizję ŚMIERCI, tak mnie wykończyło, że zemdlałam. Gdy się obudziłam mój dom się palił, krzyczałam by ktoś mi pomógł, nieważne czy oni byli czy nie, nie chciałam umrzeć żywcem, i wtedy przybył on. Ninja z królestwa Amorów, jeden z najsilniejszych królestw jakie mogły zaistnieć. Wojownikami byli tylko mężczyźni, kobiety mają zakaz byciem wojownikiem. Uratował mnie, i zostawił mnie. Nie mógł zabrać dodatkowego towarzysza. Chciałam odszukać nowe życie, więc zabrałam to co zostało i wyruszyłam w drogę, miałam ze sobą dwie demoniczne miecze, pelerynę, chustę i kilka pieniędzy oraz jedzenia. Minęło kilka dni jedynie to co spotkałam to małego zwierzaka który jest zrobiony z małych, szmaragdowych kryształów, i wygląda jak kot. Widziałam takie kilka o innych kolorach ale jak były dorosłe a nie jeszcze małe jak on. Byłam zmęczona, postawiłam swojego   towarzysza na ziemi, i usiadłam na pniu drzewa. Słuchałam śpiew ptaków, aż dopóki z jakiegoś tajemniczego budynku nie usłyszałam rozmowę, byli kilometr ode mnie, a mimo wszystko słyszałam ich rozmowę, byli tam sześć obcych ludzi i jeden już mi znajomy głos. Ten sam co mnie uratował. Zebrałam wszystkie rzeczy i biegłam jak najszybciej by dotrzeć na miejsce.  Widziałam już ich, ukryłam się za krzakami, trzy osoby, gdzie był on są związani do jakiegoś słupa, reszta stoi za mną, to idealna okazja by ich zaatakować, bo wątpię by byli przyjaźnie nastawieni. Zakładam swoją pelerynę z kapturem i zasłania swoją twarz chustą, biore w ręce dwa demoniczne miecze i biegnę. Widzę jak jeden z nich podchodzi i kuca przy nim, wyciąga sztylet i wbija w jego nogę, śmiejąc się przy tym, a ofiarą niestety cierpi. Jak można być tak złym?! Wyskakuje przez okno, szybko zabijam jednego który sprawiał bólu, przecinając jego głowę, leży martwy. Kolejny zamachnął się od góry. Czuję, że czas spowalnia, ach ten ostrzegawcze wizje, zawsze to robią. Dzięki temu mogę z łatwością uniknąć śmierć. Blokuje cios lewym mieczem i wbijam prawym w jego serce. Dwóch padło jeszcze ta dwójka i po sprawie. Wyciągam mojego miecza z trupa i czekam aż zrobi ktoś z nich błąd.  Jedne jest pewny siebie a drugi przestraszony, nie dziwię się mu. Pierwszy podbiegł do mniei chciał zadać ciosu, lecz ja byłam szybsza, obrót ciałem i jednocześnie przecinając lewym jego gardło. Drugi był tak przerażony że upadł na tyłku i uciekał do tyłu aż spotkał ścianę, błagał bym nie zabiła, lecz się nie posłuchałam i rzuciłam prawym mieczem w prosto głowę. Podeszłam do niego i zabrałam miecz, lewy został już schowany, a drugi rzuciłam w linię pomiędzy tymi dwoma ninjami, dzięki czemu mogli się uwolnić. Zabieram miecz i chowam do pochwy drugieg.
- Życie za życie, jesteśmy kwita. -powiedziałam i znikłam. Wróciłam do kryształowego kota, i wyruszyłam dalej z nim. Minęło kilka dni przez to przybyła do nas zima, nie mam za ciepłych ubrań, a jestem w jakimś lesie, tracę siły padam, Lilia, tak nazwałam ją, urosła już trochę, sięga mi do łokcia i może bez problemu przenosić mnie ale tylko na kilka metrów, więc niech się rozwijam spokojnie. Kotek wzieła materiał koszuli i pociągnęła mnie do pobliskiego drzewa, zostawiając ślad na śniegu. Ułożyła się koło mnie by mi mogła dawać trochę ciepła, zamykam oczy, Lilia jeszcze na kogoś syczy, lecz ja już nie widzę do kogo.

Eeee chyba duży fragment dałam xD, a to dopiero jedną czwarta tego opowiadania xD
A to jest okładka na wattpadzie
bf93823b-c863-4e0a-844a-e081faa6e031.jpg


A to chciałam jako oficjalne, ale było za duży T_T
1fb46fb1-1ce2-4312-b8c3-956e034b48e6.jpg

Oceńcie jak wam się podoba, co mam zmienić i która okładka jest najładniejsza.
Do zobaczenia.
Pozdrawia TzP.

Nie możesz dodać komentarza.